czwartek, 24 marca 2016

Liderzy pierwszego sortu. Jak zarządzać zespołem restauracji i kuchni?


Wiele polskich obiektów gastronomicznych nadal tkwi w „folwarcznym”, XIX-wiecznym kapitalizmie. W rodzimych restauracjach jest jeszcze sporo do nadrobienia w sferze zarządzania.

Nie tak dawno opisywałam przypadek kiedy bliska mi osoba rozpoczęła pracę na stanowisku kelner/kelnerka w polecanej przeze mnie restauracji, która uchodzi za miejsce z klasą. Drugiego dnia pracy, poproszona przez gościa o hasło do wi - fi, zwróciła się o pomoc do managera. Przysłuchiwał się temu właściciel restauracji. Spróbuj wpisać „pizda1234” - może zadziała - syknął w jej stronę z uśmiechem, wyraźnie rozbawiony swoim setnym żartem. Faktem jest jednak, że obsługa obserwuje zachowania swoich chlebodawców, na czym tracą potem goście restauracji. Dawanie złego przykładu po prostu się nie opłaca.
Szanowanie innych ludzi i wsłuchiwanie się w ich potrzeby, wcale nie oznacza bycia miękkim, ani też nie wróży tego, że wkrótce wszyscy „wejdą ci na głowę”. Przełożony, który ma za sobą bogate doświadczenie, sukcesy, wiedzę merytoryczną, a na dodatek dzieli się wiedzą zawsze będzie cieszył się szacunkiem innych.
Szefowie kuchni, właściciele restauracji, inwestorzy, kierownicy sali, menadżerowie. W gastronomicznej dżungli najzdolniejsze, ale też najsilniejsze jednostki szybko przejmują kluczowe stanowiska. Awans zwykle ogranicza się do treningu technicznego. Rzadko natomiast pojawia się możliwość przygotowania i wsparcia w tym, jak zarządzać zespołem. Kończy się to eksperymentowaniem na personelu metodami prób i błędów. Dla wielu młodych ludzi, praca w restauracji to pierwsza forma zatrudnienia, a wiadomo, że to czego doświadczamy po raz pierwszy zostaje w nas na zawsze. Kiedy stawiałam pierwsze kroki w gastronomii wyobrażałam sobie, że zarządzanie ludźmi to proste i przynoszące same profity zajęcie. Nagłe znalezienie się w skórze szefa to dla wielu przerażająca sytuacja. Zamiast zmierzyć się z bezsilnością i brakiem pewności o wiele łatwiej przybrać groźną postawę.

Bycie szefem można zawęzić do zarządzania innymi ludźmi, wyznaczania i egzekwowania zadań. Lider to człowiek z wizją, znawca ludzkich charakterów, człowiek, który dzieli się wiedzą i czasem. Ktoś kto wspiera w rozwoju, bo w ten sposób sam się rozwija. Autorytet i profesjonalista. Człowiek, którego się szanuje ze względu na jego profesjonalizm, skuteczność i sposób postępowania z ludźmi. Obcując z nim zawsze znajdziesz się na galaktyce win-win.
Od mądrego przełożonego, od którego można się uczyć, trudniej się odchodzi. Zwykle ma się zbyt wiele do stracenia albo robi się to wtedy, kiedy jest się gotowym przejąć rolę przywódcy.

1. Typowy szef
Wykorzystuje, manipuluje, nie rozumie, podnosi głos i na każdym kroku desperacko udowadnia swoją wartość. Zamiast skorzystać z porady eksperta, uważa, że na wszystkim zna się najlepiej. W rzeczywistości przez swoją "samodzielność" traci czas i pieniądze. Spodziewa się najgorszego i uważa, że każdy ma złe zamiary. Nic dziwnego, w końcu ocenia innych swoją miarą.

2. Lider
Pracuje ramię w ramię z pracownikami albo pozwala podejmować samodzielne decyzje. Dzięki temu biznes się rozwija, bo pracownicy, których darzy się zaufaniem i pozwala na samodzielność czują się bardziej odpowiedzialni. Lider zna się na swoim fachu. Rozumie i wspiera. Jest stanowczy, a jednocześnie łagodny. Zaraża ambitnymi planami, porywa za sobą.

3. Autorytet
Zarządzanie innymi traktuje jak swoją ostatnia misję na ziemi. Traktuje swoich pracowników jak przyszłych mistrzów i doskonale wie, że praca z nim jest najlepszą rekomendacją. Jest prawdziwym profesjonalistą, a swoją wiedzą dzieli się z personelem. Pracować z nim oznacza uczyć się od najlepszych.

Jakim przełożonym jesteś dla swoich pracowników?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz