Pokazywanie postów oznaczonych etykietą events. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą events. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 grudnia 2015

Najciekawsze wydarzenia, odkrycia, ludzie i miejsca 2015 roku

Subiektywny przegląd wydarzeń z polskiej i światowej gastronomii. Zestawienie zawiera jedynie te miejsca, wydarzenia, w których uczestniczyłam osobiście. Zapraszam na zdjęciowe podsumowanie najciekawszych wydarzeń w mijającym roku 2015.



STYCZEŃ 

   Festiwal food&wine Obsession w restauracji Northcote w Wielkiej Brytanii połączony z intensywną pracą na floorze.
Od lewej: Gaggan i zespół sommelierski restauracji Northcote.

Pierwsza wizyta w dwugwiazdkowej restauracji L'enclume w Wielkiej Brytanii. Pełen opis wrażeń znajdziesz tu.


LUTY 

Kolejna edycja Madrid Fusion oraz dwie niezwykłe rozmowy z szefami kuchni, którzy przedstawiają zupełnie inne podejście do kuchni. Rozmowa z Davidem Munozem do przeczytania tu, a z Andonim Adurizem tu.


MARZEC 

Kulinarna wyprawa roku (na zaproszenie marki). Podróż na Lofoty (Norwegia) w poszukiwaniu tajemniczego skraja. 

Największa degustacja roku - 'Pro Wein' - największe targi winiarskie w Europie.


KWIECIEŃ

Kulinarny "city break" roku. Podróż do Kopenhagi i odwiedziny we wszystkich konceptach Christiana Puglisiego. Opis wrażeń oraz więcej o samym szefie kuchni do przeczytania tu.


Najbardziej przykre doświadczenie FINE DINING 2015. Pierwsza wizyta w restauracji Hestona Blumenthala "Dinner by Heston" w Londynie. Duże rozczarowanie, niedosyt jakości, przytłoczenie komercją i banalny dobór win do potraw.

MAJ

Najlepsza restauracja casualowa "Can Roca".
Maj pod znakiem Hiszpanii. Najlepsza restauracja casualowa jaką odwiedziłam w tym roku to restauracja "Can Roca" należąca do rodziców braci Roca, która znajduje się kilkadziesiąt metrów od słynnej "El Cellar de Can Roca". Pyszne, domowe jedzenie, w środku mnóstwo sędziwych wiekiem autochtonów, dekantery (warte kilkaset euro) upstrzone bukietami sztucznych kwiatów.


Doświadczenie restauracyjne FINE DINING 2015 - wizyta w trzygwiazdkowej restauracji El Cellar de Can Roca.

Najlepszy wine bar jaki odwiedziłam w 2015 to mała caviarnia w jednej z bocznych uliczek Barcelony. Zimna, musująca cava w każdej możliwej odsłonie, a do tego kanapki na ciepło z lokalnymi serami i wędlinami. W środku tylko autochtoni (adres podam tylko na priva).

Pierwsza wizyta Sarah Canet na zaproszenie marki kawy. Polska pokazywana z najlepszej strony przez znaczących liderów opinii. Canet współorganizowała w przeszłości The World's 50 Best Restaurants, a dziś jest managerką m.in. Massimo Bottury.

Od lewej Sarah Canet, po prawej: Canet, Aleksander Baron i Maciej Nowicki.


CZERWIEC

Gault&Millau Tour - Regionalne nagrody dla szefów kuchni. Edycje odbyły się w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie i Poznaniu. Nowa platforma spotkań dla szefów kuchni.
Na zdjęciu po lewej: Andrea Camastra, Wojciech Modest Amaro, Martin Gimenez Castro. Na zdjęciu po prawej: Darek Barański.
Myślołom - Przeobrażenie projektu "Gotujemy Pronature" w "Commis-Made". Integracja szefów kuchni pod egidą restauracji "Metamorfoza" przybrała nową formułę. Poprzednia edycja odbyła się w kwaterze myśliwskiej w Wiatrołomie. 

LIPIEC

Wizyta Alejandry Rivas w Polsce w ramach projektu POLSKA TASTE. Rivas wspólnie z Jordim Rocą otworzyła mini sieć innowacyjnych lodziarni Rocambolesc.
















Podróż kulinarna i winiarska roku - Portugalia, którą częściowo opisałam tutaj.

WRZESIEŃ

Podróż winiarska roku - Dolina Mozeli w Niemczech.

Doświadczenie produktowe roku - produkcja polskiego cydru w wytwórni Kwaśne Jabłko na Warmii. Wizytę w KJ opisałam tutaj.



PAŹDZIERNIK

Eksperymentalna kolacja roku w Polsce. "Las-instalacja" twórców projektu Food Think Tank. Wrażenia z kolacji opisywałam tutaj.

Kolacja roku w Polsce. Somm&Chef Dinner Winicjatywy - wydarzenie masowe i komercyjne, ale zorganizowane zgodnie z regułami sztuki doboru win do potraw. Specjalną atrakcją wieczoru był konkurs dla sommelierów rożnych pokoleń.

Osobista kolacja roku - spotkanie z dziennikarzem kulinarnym Financial Times i byłym restauratorem Nickiem Landerem, autorem książki "The Art of the Restaurateur".


Najgorsza podróż kulinarna roku - Malta. Kraina kiepskiego jedzenia i wina, wysokich cen w stosunku do otrzymanej jakości, braku uprzejmości. Mimo intensywnych, kilkudniowych poszukiwaniach jedynym plusem wyprawy była słoneczna pogoda. 

Jeden z restauracyjnych szyldów w Vallecie.


LISTOPAD

Komercyjne przedsięwzięcie roku godne pochwały i naśladownictwa. Pokazy kulinarne światowej sławy szefów kuchni, Sasu Laukonena i Torstena Vilgaarda,  które na żywo można zobaczyć co najwyżej na międzynarodowych kongresach kulinarnych.W tym roku można było ich posłuchać podczas targów HORECA EXPO w Krakowie.

Od lewej Torsten Vilgaard i Kristof Basznianin. Po lewej Sasu Laukonnem.

Druga Gala Gault&Millau w Polsce. Większa ilość zaproszonych gości, więcej nagrodzonych restauracji i po raz pierwszy dwujęzyczna wersja Żółtego Przewodnika.





GRUDZIEŃ 

Zwieńczeniem roku była kolacja charytatywna corocznie organizowana przez Bogdana Gałązkę i jego zespół na Zamku w Malborku. Tym razem gotował z szefową Agatą Wojdą na rzecz dzieci z dysfunkcjami wzroku.


---
W Nowym Roku życzę Wam mądrych ludzi dookoła, tony życzliwości i realizacji planów i marzeń. Na koniec zachęcam do wsparcia dwóch akcji charytatywnych, w które włączyło się wielu ludzi gastronomii.

- Wsparcie ośrodka dla osób niewidomych, na rzecz którego gotowali Bogdan Gałązka i Agata Wojda. BANK MILENIUM 96 11 60 22 02 0000 0000 27 87 75 55 Z DOPISKIEM DLA KOŁA PZN MALBORK (z dopiskiem na działalność statutową). 

- Wsparcie akcji Mądre, Piękne i Gotują. Szefowe Kuchni zbierają środki na rzecz Kseni i Dolores, rodziny tragicznie zmarłego restauratora. Więcej szczegółów na stronie internetowej akcji: www.madrepiekneigotuja.com


sobota, 1 czerwca 2013

Noc Restauracji w Poznaniu 2013. Gdzie warto zjeść?

Jedni lubią widok śmiejących dzieci, inni górskiej panoramy, jeszcze inni jelenia na rykowisku na tle zachodzącego słońca. Ja natomiast lubię patrzeć na tętniącą życiem restaurację. Gdzie panuje chaos, ale wszystko działa jak w zegarku. Gdzie widać uśmiechniętych i zrelaksowanych ludzi, którzy milkną gdy dostają swoje danie. 

Ciągle brakuje mi tej radości w restauracjach. Z jednej strony jesteśmy skutecznie blokowani przez czynnik makroekonomiczny i jest mało wesoło, kiedy za fajną kolację trzeba zostawić 1/3 pensji. Z drugiej strony takie eventy jak Noc Restauracji pokazują, że chodzenie do restauracji może być formą rozrywki, spędzania czasu wolnego. W dzisiejszym zabieganym świecie sama rozrywka przestała wystarczać. Czas wolny musi mieć wartość dodaną, musi być spędzany pożytecznie, musi coś z niego wynikać. My oferujemy nasz czas, którego mamy mało, a otrzymujemy doświadczenie, historię, którą możemy opowiadać i przekazywać, która będzie nas wyróżniać wśród innych i być może będzie budowała nasz wizerunek.
Restauracje mają na tym polu ogromny potencjał. Kolacja może być formą relaksu, ale takiego najbardziej poszukiwanego. Mającego wartość dodaną. Bo z jednej strony mamy atrakcyjny element safari, poszukiwania smaków. Z drugiej, poszerzamy naszą paletę smaków, uczymy się, windujemy nasze wymagania motywując restauratorów do podwyższania poziomu oferowanych usług oraz…uczciwości.  
Mam wrażenie, że tegoroczna edycja Nocy Restauracji wypadła lepiej niż w zeszłym roku. Organizatorzy wyciągnęli słuszne wnioski ze swoich niedociągnięć. Szefowie kuchni przygotowali specjalne menu w sympatycznych cenach, które przyciągały niezdecydowanych i cieszyły stałych bywalców. W projekcie brały udział restauracje z różnych półek cenowych, co świadczy o dojrzałości poznańskich restauratorów. 
Być może zamykanie się na jedną grupę docelową nie przynosi rezultatów? Lepiej sprawdza się polityka otwartości i doprowadzenie do sytuacji, kiedy o naszej restauracji dużo się mówi. Odwiedziłam kilka miejsc, wśród nich: Mielżyński Wine Bar, Hugo Restaurant, Cucina 88, La Palais  du Jardin, Bazar 1838, Blow up. Udział takich lokali jak te wyżej wymienione dodaje prestiżu Nocy Restauracji, która może być mylnie postrzegana jako święto taniej szamy i grouponowych promocji ledwo przędących restauracji. 

Zapraszam do fotorelacji. Poznańska Noc Restauracji anno domini 2013:

Degustacja Armaniaków @ Mielżyński Wine Bar
Pokaz szefa kuchni Dominika Narlocha  @ Hugo Restaurant
Grillowane zielone szparagi, sos holenderski, wędzony halibut, jajko z perliczki
@ Hugo Restaurant
Tęczowy pstrąg, piklowany ogórek, puree z kopru włoskiego, piana z wasabi, sól z ogórka @ Hugo Restaurant
Gotowanie na ekranie. W tle zabiegany szef kuchni Ernest Jagodziński @ Cucina 88
@ Cucina 88
Krem z selera z galanga, mlekiem kokosowym i pianką z jabłka & ośmiornica z chorizo i grzanką & ser pecorino z gruszką & sałatka z makaronem sobą i wołowiną@ Cucina 88
Pokaz gotowania @Le Palais du Jardin
Wątróbki sarniny z burakiem i sosem malinowo-musztardowo-miodowym @Le Palais du Jardin. Życie zmienia się na lepsze, kiedy spróbuje się połączenia malin i sarniej wątróbki.
Fumet z dzikiego bażanta, won-ton z mięsem bażanta, młode borowiki
@Le Palais du Jardin. Dekoracja z liścia bananowca. Ciekawy efekt wizualny z liściem bananowca w roli głównej, warty podpatrzenia.
Sorbet z czarnej porzeczki @Le Palais du Jardin. Nie jestem fanką dekoracji, ale jestem dożywotnią fanką tego sorbetu.
Ręcznie klejone ravioli faszerowane żółtkami z zielononóżki podane z karmelizowanymi wielkopolskimi szparagami, młodym szpinakiem i sosem bearnaise aromatyzowanym dymka @Bazar 1838. Ravioli faszerowane żółtkiem uważam, za jedno z najciekawszych hitów Nocy Restauracji. Piękny efekt!
Wielkopolskie raki podane z aromatyzowanym puree z zielonego groszku, groszkiem cukrowym, majonezem czosnkowym i grzankami chleba orkiszowego pieczonymi w maśle rakowym @ Bazar 1838
Nugat z kwiatów mniszka lekarskiego podany na piaskach z chałwy, czekolady i pyłku kwiatowego @ Bazar 1838. Danie ma potencjał, ale zbyt monotonna, proszkowo-sucha tekstura zabiła pomysł.
@ Bazar 1838
3 w nocy @ Bazar 1838
Jakby wrażeń było mało, zaradny kelner z restauracji Bazar 1838 zabrał naszą grupę niedobitków na tajemniczą wycieczkę. Przemieszczaliśmy się różnymi korytarzami, ciasnymi przejściami i windami, by naszym oczom ukazała się...
Sala balowa z prawdziwego zdarzenia! Pozuje Wika, mój dzielny poznański przewodnik!